401. Super! Gdybyś musiał/musiała wyrazić siebie jednym kolorem, który byś wybrał/wybrała? Czarny. Biały. Coś szarawego. Różowy. Jakiś bardziej naturalny kolor, np. zielony. Naprawdę nie wiem.
Gdy drugie pół już mam. Kocham, kocham Cię niezmiennie. To permanentny stan od lat. Po co mi szukać niepotrzebnie. Gdy drugie pół już mam od lat. 1. Gdy miałam tylko nic. Los zesłał Ciebie mi. Jak w puzzlach część.
Koty mówią „kocham” zupełnie inaczej niż ludzie. Czy jesteś w stanie rozpoznać wszystkie sygnały miłości wysyłanej przez naszych futrzastych przyjaciół. W tekście prezentujemy 12 najpopularniejszych oznak kociej miłości. Zobacz, jak objawia się kocia miłość i przekonaj się, że twój kot darzy Cię wyjątkowym uczuciem.
PIOSENKI i PRZYŚPIEWKI POGONI SZCZECIN: http://prawicowyinternet.pl/piosenki-pogon-szczecin/Fotki pochodzą z:https://www.facebook.com/FRUUGrouphttp://forum.p
czy on mnie kocha jak sprawdzić czy on mnie kocha On spotyka się ze mną tylko z jednego powodu, a ja go kocham… M. zastanawia się, co dalej zrobić z tym uczuciem.
„Nie wspominaj mnie źle Pamiętaj wczorajszy wieczór nie dzisiejszy ranek. Kocham cię.” Wyprowadziłam się do mojej mamy. Jej również opowiedziałam wszystko. Wyklinała mnie, ale pozwoliła mi zostać. Wciąż tylko namawiała mnie, żebym poszła do Jurka, żebym poprosiła go o przyjęcie mnie z powrotem.
. czy ja go kocham?czy on coś do mnie czuje? pasujemy do siebie? 200-212 pkt-kochana to jest miłość,w obie strony! 150-200-świetnie, bierz się za niego! 100-150-ładnie, najpierw przyjaźń, potem zaczynaj działać. 50-100-są szanse 0-50-nie wiem nie wiem...zastanów się czego chcesz pozdrawiam i zyczę szczęścia kochane:) :** Tagi dla tego testu: miłość-kochanie Podaj swoje imię: widzisz jego wady? ma kilka jest idealny ma dużo wad widzę ale ignoruję nie widzę, przecież to nie ważne ostatnie sie 3 minuty i nie patrz na odp: Kochasz Go...? zawsze, wszędzie, kooooochaaaam!jak wariatka:) taaa.... nie wiem już sama nie czekałam 3 minut, ja wiem że go kocham. czuję to. o boże, jednak nie! jak o nim myslisz? chcę go! jest tak daleko.... odczuwam jego brak nie mogłabym z nim byc możesz mu zaufać? sam to powiedział :) nie wiem niee :/ tak :) byłaś u niego w domu? zapraszał mnie ale nie byłam nie tak czy ogląda sie za innymi ? nie znam go za dobrze tak to podrywacz nie, on taki nie jest On jest młodszy ode mnie jest w moim wieku jest starszy Mam mniej jak 13 lat 17-23 13-16 więcej Poznałam go w szkole w parku na mieście gdzie indziej Jak myślisz,co do niego czujesz? zakochałam się w nim! kocham go jest jak brat najlepszy przyjaciel jak często rozmawiacie? codziennie niestety nie za często kilka razy w tygodniu nie gadamy kto zaczyna rozmowę zwykle on pierwszy to ja muszę zagadać różnie nie gadamy czy on coś do ciebie czuje? widać, że tak! daje mi dyskretne znaki raczej nie nie wiem czy wie, że go kochasz? powiedziałam mu koleżanki powiedziały domyśla się nie wiem nie wie Jak cię widzi: uśmiecha się i rzuca "cześć" wita się jak z wszystkimi nie wita się podchodzi i zaczyna rozmowę obserwuje cię Jak często się widujecie? codziennie pare razy w tygodniu nie za często nie widujemy się prawie wcale jak długo się znacie? ponad rok pare miesięcy kilka tygodni mniej podrywa cię? tak nie tak, jak wszystkie inne jest nieśmiały nie wiem ma dziewczyne? jest wolny :D tak :( od niedawna chce z nią zerwać tak,już długo...;( przy nim: czuję się wyluzowana ale lekki stres jest stres mnie zjada cała się trzęsę boję się normalnie się czuję poznałaś jego rodziców? tak nie widziałam ich tylko utrzymujecie kontakt fizyczny? chodzimy za rękę wszędzie mnie dotykał przytulamy się przyjaźnie nie dotykamy się chce cię wziąć za rękę, ale tego nie robi zna twoich rodziców? tak nie nie osobiście macie wspólne zainteresowania? jaaaasne :) nie bardzo chyba tak zupełnie się różnimy ;( jest : romantyczny na luzie zawsze inaczej trudno stwierdzić według innych pasujecie do siebie? nie wiadomo tak :P nie :/ jak byś go opisała jednym słowem? łamacz serc nie miły uroczy przystojny zabawny co w nim lubisz najbardziej? usta oczy uśmiech od kiedy ci się podoba? od miesiąca i więcej nie wiem.. od wczoraj od niedawna od kiedy pamiętam....
Mój chłopak nie lubi wychodzić z domu. Nie wiem czy pasuję do takiego domatora... Anonim, 19 l. Mam problem i już sama nie wiem co robić. Przez to wszystko nie chce mi się wychodzić z domu i dbać o siebie, co mam w zwyczaju. Jestem młoda, mam 19 lat. Mam chłopaka (będę o nim pisać...
Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2012-06-14 21:01:55 Ostatnio edytowany przez przeminęłozwiatrem (2012-06-14 21:04:37) przeminęłozwiatrem Mój jest ten kawałek podłogi Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-04-29 Posty: 77 Temat: Nie wiem czy nadal kocham ale nie umiem się rozstać Cześć Mam problem nie wiem czy nadal kocham chłopaka. Jesteśmy razem 2 lata, od roku mamy ciągłe kryzysy, zaczęły się kłótnie o pierdoły... Od Listopadzie zerwaliśmy ale na jakieś, 2 tygodnie. Sytuacja powtórzyła się w kwietniu tym razem było gorzej bo przez miesiąc żyliśmy w zawieszeniu, mnóstwo kłótni, nieporozumień, gorzkich słów... Tym razem to ja bardzo chciałam powrotu, mimo tego że na początku byłam pewna swojej decyzji o rozstaniu, po 2 tygodniach zaczęłam bardzo tęsknić i kiedy poczułam, że mogę go stracić zdałam sobie sprawę że bardzo go kocham mimo wielu dzielących nas różnic. Problem w tym że w maju się zeszliśmy ale jakoś tak już nie jest jak dawniej oboje mamy do siebie wiele żalu i mimo starań obojga jakoś tak średnio wychodzi ;( chłopak wiem że się stara, okazuje mi miłość... tylko że mimo to nadal się sprzeczamy o wszystko. Na początku czerwca znowu strasznie się pokłóciliśmy,mój chłopach to straszny choleryk. Po tej kłótni nagle coś we mnie się zmieniło W głowie ciągle siedzi mi myśl, że ja jednak nie mogę z nim być, bo inaczej patrzymy na świat, mamy inne wartości, religie, podejście do życia do pewnych zasad, mamy inne oczekiwania... i tym razem pierwszy raz czuję, że chyba go nie kocham. Problem w tym, że przy ostatnim rozstaniu podobnie było, podjęłam pewną decyzję i byłam z niej zadowolona na początku. Czułam spokój, pewnego rodzaju szczęście że idę na przód i udało mi się zrobić coś czego bardzo się bałam, wiedziałam ze skoro przez 2 lata bycia nie dotarliśmy się to już pewnie to nie nastąpi. Tylko, że z upływem dni, w chwili kiedy dochodziła do mnie inna myśl " tracisz go", już nigdy nie będziecie razem, coś co kiedyś było twoje twoim nie będzie, że JA i ON to przeszłość. Wpadałam w straszną panikę i ból, nagle czułam że go kocham. Nie chce się nim bawić i sama też mam dosyć takie huśtawki bo cierpię. Boję się, że kiedy znowu się rozstaniemy będę zadowolona przez chwilę a później kiedy dojdzie do mnie myśl, że faktycznie MY to już nie MY za wszelką ceną będę chciała powrotu Dlaczego myślę że go nie kocham: od naszego powrotu nie potrafię mówić do niego inaczej niż po imieniu, nigdy tego nie robiłam nie lubi swojego imienia ja zresztą też nie . Nie moge wydusić z siebie " kochanie, myszko.." nudzę sie z nim, wole robić wszystko inne niż siedzieć z nim, wymyślam sobie jakieś zajęcia, sex jest fajny ale tylko tak pod względem fizycznym, czuję rozkosz ale emocjonalną pustkę, unikam całowania, przytulania po seksie... nie patrzę już na niego z podziwem, kiedy pomyśle że mielibyśmy się zaręczyć to wydaje mi się że bym powiediała " NIE". Z drugiej strony lubie go, brakuje mi go czasami, chce dla niego jak najleiej, chce mu pomagać, nie wyobrażam sobie że nie ma go już w moim życiu, że już nie będziemy razem, że nie będę mogła z nim się dzielić tym co się wydarzyło w ciągu dnia Proszę was wypowiedzcie, doradźcie, bo nie wiem co mam robić 2 Odpowiedź przez Leila01 2012-06-14 21:12:13 Leila01 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-01-11 Posty: 2,752 Odp: Nie wiem czy nadal kocham ale nie umiem się rozstać Nie miłość, a przyzwyczajenie. To my tworzymy nasze własne przeznaczenie... 3 Odpowiedź przez klarek 2012-06-14 22:25:11 klarek Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-03-28 Posty: 896 Wiek: 52 Odp: Nie wiem czy nadal kocham ale nie umiem się rozstaćOboje zepsuliście swój związek i tyle. Przez rok było OK i nagle co się stało ? Pewnie dla niego i ciebie to już tylko wam najwyraźniej odwagi żeby zakonczyć sprawę. 4 Odpowiedź przez mineral water 2012-06-14 22:32:19 mineral water Mój jest ten kawałek podłogi Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-13 Posty: 75 Wiek: 24 Odp: Nie wiem czy nadal kocham ale nie umiem się rozstać Tylko, że z upływem dni, w chwili kiedy dochodziła do mnie inna myśl " tracisz go", już nigdy nie będziecie razem, coś co kiedyś było twoje twoim nie będzie, że JA i ON to jest strach przed zmianami. Normą jest, że przy rozstaniu - obojętne z jakiego powodu, tęsknimy. Nawet jeśli już nie kochamy. Brakuje jego żartów, poczucia że ten ktoś był "nasz", chcemy żeby te najlepsze wspomnienia stały się na powrót rzeczywistością. Jeśli jednak brak jest uczucia - na nic starania, nie zakochasz się z mnie nie kochasz go jak mężczyzny ale jak przyjaciela, któremu możesz wypłakać się w rękaw, podzielić smutkami i radościami, opowiedzieć jak minął Ci dzień, lub nic nie mówić a on przecież zrozumie bo Cię zna. Musisz zastanowić się czy chcesz tkwić w związku, w którym kłótnie i słowne przepychanki są normą. Czy chcesz być z kimś tylko dlatego, że kiedyś było kochasz jego czy tylko wyobrażenie o nim, które pozostało z czasów kiedy byłaś masz wątpliwości, co do uczuć i nie jesteś pewna - nie ciągnij tego na siłę. "Lubić" nie znaczy "kochać". 5 Odpowiedź przez przeminęłozwiatrem 2012-06-14 23:29:56 przeminęłozwiatrem Mój jest ten kawałek podłogi Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-04-29 Posty: 77 Odp: Nie wiem czy nadal kocham ale nie umiem się rozstać -Co się stało?? przełom nastąpił po 9-10 miesiącach kiedy poszliśmy na wesele, bardzo się pokłóciliśmy. Mój chłopka zrobił mi małą scenę zazdrości przy rodzinie o to że zatańczyłam kilka kawałków z rzędu z bratem,który widząc że mój chłopak praktycznie całe wesle siedzi a ja razem z nim choć aż rwę się do tańca, zaciągnął mnie na parkiet. Mój chłopak zawsze była zazdrosny , o wszystko. Nie chodziło tylko o zazdrość typu " możesz mnie zdradzić" ale również o kontakt z rodzicami, przyjaciółką, o moje hobby o każda chwile, którą poświęcam na coś innego niż on. Tylko że na początku byliśmy tak w sobie zakochani, że to jego "trucie" żebym zrezygnowała z czegoś na rzecz jego nie przeszkadzało bo chciała rezygnować, chciałam z nim ciągle być a jeśli nie rezygnowałam to miałam anielską cierpliwość i na jego fochy reagowałam, uśmiechem, czułością i jemu tez szybko przechodziło. Od pierwszej poważnej kłótni zaczęliśmy się sprzeczać o pierdoły i tak jakoś poszło. Teraz już nie jest tak zaborczy a my mamy wypracowane pewne zasady i to, że każde z nas ma swoje zainteresowania, które nie stanowią zagrożenia, podobnie z ludźmi którymi się otaczamy. Tylko, że kłótnie o wszytko pozostały. klarek napisał/a:Oboje zepsuliście swój związek i tyle. Przez rok było OK i nagle co się stało ? Pewnie dla niego i ciebie to już tylko wam najwyraźniej odwagi żeby zakonczyć sprawę. 6 Odpowiedź przez mineral water 2012-06-14 23:44:25 mineral water Mój jest ten kawałek podłogi Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-13 Posty: 75 Wiek: 24 Odp: Nie wiem czy nadal kocham ale nie umiem się rozstać przeminęłozwiatrem napisał/a:Nie chodziło tylko o zazdrość typu " możesz mnie zdradzić" ale również o kontakt z rodzicami, przyjaciółką, o moje hobby o każda chwile, którą poświęcam na coś innego niż on. Tylko że na początku byliśmy tak w sobie zakochani, że to jego "trucie" żebym zrezygnowała z czegoś na rzecz jego nie przeszkadzało bo chciała rezygnować, chciałam z nim ciągle być a jeśli nie rezygnowałam to miałam anielską cierpliwość i na jego fochy reagowałam, uśmiechem, czułością i jemu tez szybko fragment rzuca trochę światła na całą zazdrość świadczy o tym, iż Twój facet ma zadatki na fachowego początku łatwo jest nie zwracać uwagi na takie sprawy, jednak potem staje się to bardzo uciążliwe. Zastanów się czy chcesz by tak wyglądał Twój związek. 7 Odpowiedź przez przeminęłozwiatrem 2012-06-15 00:15:39 Ostatnio edytowany przez przeminęłozwiatrem (2012-06-15 00:16:25) przeminęłozwiatrem Mój jest ten kawałek podłogi Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-04-29 Posty: 77 Odp: Nie wiem czy nadal kocham ale nie umiem się rozstać Jeśli chodzi o tą zazdrość to tak jak napisałam jakoś wypracowaliśmy pewne zasady choć trwał to długo i mimo, że cel osiągnięty to żeby to osiągnąć przeszliśmy przez wiele kłótni i myślę, że stąd teraz nasza sytuacja Ja mimo 24 lat nigdy wcześniej w aż tak długim i poważnym związku nie byłam. Jakoś nie mogę pojąć jak to jest, że przez tyle czasu ktoś jest dla Ciebie najważniejszy, jest Ci tak bliski a później staje się obcy. Smutne to Chłopaka kocham ale jakoś tak inaczej i chyba bardziej sentymentem wspomnieniem tego jaki kiedyś dla mnie wiem że nadal jest facetem, w którym się zakochałam i odwrotne ja jestem ciągle tą wyrozumiała, z anielską cierpliwością dziewczyną ale już nie dla niego i on pewnie juz dla mnie taki nie będzie bo mamy jakis żal do siebie i wszystko jest takie wystarane a nie naturalne. Tylko jak ja mam sobie z tym poradzić i jeśli zerwe to jak nie szukać później kontaktu, tak jak to było za każdym razem, jak nie reagować na jego "słodkie" smsy. Jak mam sobie wytłumaczyć, że nie można życ wspomnieniami albo zachowywać się jak pies ogrodnika, bo chyba to mnie bardzo boli, że on pozna kogoś i bedzię dla niej taki jak był kiedyś dla mnie że będzie ona tak szczęsliwa jak jak kiedyś i okaże się że ona będzie do niego bardziej pasować ehhhhh niby chce dla niego dobrze ale, jestem zazdrosna strasznie że starce coś tak ważnego, choć wiem że dla mnie też będzie lepiej. 8 Odpowiedź przez mineral water 2012-06-15 00:31:11 mineral water Mój jest ten kawałek podłogi Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-13 Posty: 75 Wiek: 24 Odp: Nie wiem czy nadal kocham ale nie umiem się rozstać Moja sobie z tym poradzić? Zająć się trwać w zawieszeniu między jednym i kolejnym jego kogoś pozna, nie szukać na siłę wiadomości o tej osobie. Ty też kogoś poznasz i Ci ciężko ale pomyśl - tysiące ludzi się rozstają, nie jesteś sama. Daj sobie czas a kiedyś ułożysz sobie życie z osobą, co do której nie będziesz miała wątpliwości czy kochasz czy nie. 9 Odpowiedź przez betheone 2012-06-15 01:33:05 Ostatnio edytowany przez betheone (2012-06-15 01:34:30) betheone Cioteczka Dobra Rada Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-13 Posty: 310 Odp: Nie wiem czy nadal kocham ale nie umiem się rozstaćTo samo co koleżanki powyżej jestem zdania, że jest to przyzwyczajenie, okropny strach przed zmianami..zadawanie sobie pytań czy sobie poradzę bez niego, czy zmiany będą na lepsze czy na gorsze..a wydaje mi się, że wracasz myślami do niego i tęsknisz, bo potrzebujesz ciepła i czułości, które mialaś wcześniej dostarczane w każdej chwili, w pewnym momencie czujesz detox i odczuwasz chęć bliskosci.. tak mi się wydaje..i też martwisz się o niego i jest dla Ciebie ważny, bo przeżyliscie wiele wspólnych chwil, ale uczucie w Waszym przypadku się wypalilo i zostalo przyzwyczajenie. Nie ma sensu tego ciągnąć. Nie dość, że się nie dogadujecie (tak jak powiedzialas macie różne poglądy na świat) to jeszcze mówisz, że to już nie jest to samo, że staracie się, ale każde do każdego ma żal.. potem przyjdzie czas i kłótnie, ciągłe wypominanie przeszłości, ciągłe pretensje..nie nie to jakoś nie dla mnie. Co zrobisz -Twój wybór, Twoja decyzja i życzę Ci kochana jak najlepiej:) 10 Odpowiedź przez luna1911 2012-06-17 17:54:17 luna1911 Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-05-18 Posty: 20 Odp: Nie wiem czy nadal kocham ale nie umiem się rozstać przeminęłozwiatrem napisał/a:Jeśli chodzi o tą zazdrość to tak jak napisałam jakoś wypracowaliśmy pewne zasady choć trwał to długo i mimo, że cel osiągnięty to żeby to osiągnąć przeszliśmy przez wiele kłótni i myślę, że stąd teraz nasza sytuacja Ja mimo 24 lat nigdy wcześniej w aż tak długim i poważnym związku nie byłam. Jakoś nie mogę pojąć jak to jest, że przez tyle czasu ktoś jest dla Ciebie najważniejszy, jest Ci tak bliski a później staje się obcy. Smutne to Chłopaka kocham ale jakoś tak inaczej i chyba bardziej sentymentem wspomnieniem tego jaki kiedyś dla mnie wiem że nadal jest facetem, w którym się zakochałam i odwrotne ja jestem ciągle tą wyrozumiała, z anielską cierpliwością dziewczyną ale już nie dla niego i on pewnie juz dla mnie taki nie będzie bo mamy jakis żal do siebie i wszystko jest takie wystarane a nie naturalne. Tylko jak ja mam sobie z tym poradzić i jeśli zerwe to jak nie szukać później kontaktu, tak jak to było za każdym razem, jak nie reagować na jego "słodkie" smsy. Jak mam sobie wytłumaczyć, że nie można życ wspomnieniami albo zachowywać się jak pies ogrodnika, bo chyba to mnie bardzo boli, że on pozna kogoś i bedzię dla niej taki jak był kiedyś dla mnie że będzie ona tak szczęsliwa jak jak kiedyś i okaże się że ona będzie do niego bardziej pasować ehhhhh niby chce dla niego dobrze ale, jestem zazdrosna strasznie że starce coś tak ważnego, choć wiem że dla mnie też będzie tak mam, nie wiem czy go kocham czy nie.. nigdy mu nie powiedziałam że nie kocham, on jednak mi tak.. rozstaliśmy się z powodu ciągłych kłótni.. powiedział że nie kocha, a teraz po powrocie mówi cały czas że kłamał, że nie chciał mi pokazać, że coś jeszcze znacze dla niego.. ale po tym jakoś coś się we mnie zmieniło... to ja prosiłam o powrót bo nie wyobrażałam sobie zycia bez niego.. bo to kwestia przyzwyczajenia i naprawde gdy kogos tracimy wspominamy tylko dobre chwile i zyjemy wyobrażeniami o partnerze.. a powinniśmy tez pamiętam dlaczego było źle..dla mnie po powrocie poczucie że będzie kochał mimo wszystko zniknęło.. nikt nie mówi że rozstania są radosne.. zachowalam się jak pies ogrodnika, bo niewyobrażam sobie żeby był z inną, żeby robił to z inną i nie daj boże był z nią szczęśliwszy.. ale pewnie tak by było.. ta myśl jest dobijająca.. i pewnie jak zwalcze tą myśl to bede gotowa na odejscie od niego.. w naszym związku akurat zostało zburzone zaufanie.. stąd te kłótnie, niestety głównie z mojej strony.. wiec chyba zwiazek bez zaufania nie przejdzie.. mimo starań nie potrafie zaufać... kocham za bardzo... 11 Odpowiedź przez ona11 2012-06-17 20:17:14 ona11 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-17 Posty: 4 Odp: Nie wiem czy nadal kocham ale nie umiem się rozstaćMoim zdaniem to mam podobny problem ,tyle ,że jestem już po ślubie .Skończ ten związek teraz ,bo potem może być gorzej . Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Seksualność nie jest tak sztywna, jak może nas uczono wierzyć. Seksualność jest niesamowicie skomplikowana, dlatego ten test skupia się na umieszczeniu Cię w spektrum, aby było łatwiej. Nadal może nie być w 100% dokładny, ale jest to lepsze niż próba umieszczenia go w jednej kategorii. Daj mu szansę!Dzięki temu testowi możesz dowiedzieć się, gdzie leżysz w spektrum heteroseksualnych, homoseksualnych, alloseksualnych i aseksualnych. Jeśli jesteś zdezorientowany lub w inny sposób po prostu ciekawy - dlaczego by tego nie wypróbować?Dlaczego podejmujesz się tego testu?Dla zabawyPodejrzewam, że mogę być biNigdy się w nikim nie podkochiwałam/em i nie jestem pewna/y, gdzie leżę w spektrum seksualnościJaki byłby twój idealny partner/Jaka byłaby Twoja idealna partnerka?Płci przeciwnejTej samej płciJakakolwiek płeć będzie dobra, o ile się dogadamyNigdy się nad tym nie zastanawiałam/emCzy kiedykolwiek pocałowałaś/eś kogoś tej samej płci co Ty?Tak i podobało mi sięTak, ale byłam/em pijana/y / było to wyzwanieTak, ale nie podobało mi sięNigdyBiorąc pod uwagę tylko ciało, kto Twoim zdaniem jest bardziej obiektywnie atrakcyjne?Moja płećPłeć przeciwnaOba mają swoje zaletyŻadne nie są szczególnie przyciągające wzrokPodoba Ci się pomysł całowania kogoś, mężczyzny lub kobiety?Tak, brzmi fajnieNie, czuję się niekomfortowoJestem całkowicie neutralna/y w tej kwestiiCzy kiedykolwiek doświadczyłaś/eś pociągu seksualnego?Tak, cały czasTak myślę. Raz lub dwaNigdyNie jestem pewna/y, co to znaczyJak się czujesz, gdy widzisz całujących się aktorów/aktorek na ekranie?Jeśli jest to para heteroseksualna, to w porządku. Ale czuję się nieswojo, gdy widzę całującą się parę to para gejów, to w porządku. Ale czuję się nieswojo, gdy widzę całującą się parę przeszkadza mi toCzuję się nieswojo widząc kogokolwiek całującego sięWyobraź sobie kogoś bardzo atrakcyjnego tej samej płci co Ty przybliżającego się do Ciebie i całującego Cię. Jak się z tym czujesz?Zniesmaczona/y lub niekomfortowa/yZdezorientowana/yPodniecona/yPodobałoby mi sięNeutralnieWyobraź sobie kogoś bardzo atrakcyjnego przeciwnej płci przybliżającego się do Ciebie i całującego Cię. Jak się z tym czujesz?Zniesmaczona/y lub niekomfortowa/yZdezorientowana/yPodniecona/yPodobałoby mi sięNeutralnieJak odróżnić bardzo bliskich przyjaciół od potencjalnych partnerów?Potencjalni partnerzy pociągają mnie seksualnieWśród potencjalnych partnerów pojawia się romantyczna iskraTrudno jest mi znaleźć różnicęKtóre z poniższych sprawia, że jesteś szczęśliwa/y?Uprawianie seksu z osobą, którą kocham najbardziejPrzytulanie się z osobą, którą kocham najbardziejPo prostu bycie obok osoby, którą kocham najbardziejSpędzanie czasu z przyjaciółmi / bycie samemuJak byś się czuł/a, gdyby Twój najlepszy przyjaciel/ Twoja najlepsza przyjaciółka okazał/a się bi/?NiekomfortowoTrochę chora/yPoczułabym/poczułbym ulgęNic bym nie czuł/a. Nie ma to dla mnie znaczeniaKiedy widzisz atrakcyjne pary na zdjęciach lub w prawdziwym życiu, kogo zauważasz jako pierwszy?Tą samą płeć, co jaPłeć przeciwnąOba jednakowoNie rozumiem pytaniaJakie znaczenie ma dla Ciebie seks w związku?Myślę, że naprawdę jest potrzebny, by być razemNie mogłabym/mógłbym żyć bez seksuMogłabym/mógłbym żyć bez seksuWolałabym/wolałbym żyć bez seksuCzy obie płcie wydają Ci się atrakcyjne seksualnie?TakMyślę, że na swój sposóbTylko moja płećTylko płeć przeciwnaNie widzę atrakcyjnościJaka jest Twojaidealna częstotliwość uprawiania seksu?Więcej niż raz dziennie2-6 razy w tygodniu2-8 razy w miesiącuRzadziej niż dwa razy w miesiącuNienawidzę seksu
witam.. pisze z konta przyjaciolki. nie mam tu swojego a ona mi to poleciła. mam 22 lata, jestem z facetem 3 lata. nasz zwiazek jest na pozór idealny.. niestety tylko na pozór. mam dominujacy charakter, moj facet mi ulegał i ulega nadal. na poczatku mi to pasowało ale teraz mnie wkurza! nie chodzi o to, ze jest jakis niezaradny, bo naprawde umie sobie radzic w zyciu, ale w relacji z kobietami.. kompletna trusia. nie wiem z czego to wynika ;/ nie chce wychodzic nigdzie z kolegami.. prosze go nie raz, zeby wyszedl.. ale nie, bo jak twierdzi woli spedzac czas ze mna, seks jest... kiepski. zawsze to ja musze dominowac. rozmawialismy na temat jego uległości, on deklaruje poprawe ale nic z tego nie wychodzi.. czasem sie czuje jak facet w tym zwiazku. on jest strasznie zazdrosny, ale i zakochany we mnie takze. nie uwierzycie ale jeszcze nigdy w zyciu sie nie polkocilismy! jesli ja zaczynałam krzyczec czy cos on robił wszystko zeby nie doszlo do klotni i zebym czasem z niego nie zrezygnowala.. kupuje mi drogie prezenty, ale co z tego..? ;/ nie wiem czy go kocham, ale nie wyobrazam sobie nasze rozstania z powodu jego reakcji.. co zrobic.. help, bo sie tu dusze Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-12-09 23:54 przez zuzka147. "W chwili, kiedy zaczynasz zastanawiać się, czy kogoś kochasz, przestałeś go już kochać na zawsze." pomysl Narzekasz... Żeby mój mi tak ulegał... Pogadaj, bo nic innego nie pomoże... Powiedz czego oczekujesz jasno. gadałam.. ale nic... albo zaczyna od razu dramatyzowac, ze juz go nie chce.. Jezeli dusisz się w tym związku to nie ma po co na siłę go ciągnąć, tak myśle każda z Nas powinna czuć się ze swoim jedynym - najlepiej, jak przy nikim innym na świecie, powinna mieć w nim wsparcie i takie tam. Widocznie chciałabyś, aby czasem krzyknął lub zrobił coś na przekór Tobie mam rację? Czytając Twoją wypowiedź, Twój chłopak trochę mojego przypomina, ale tylko trochę. Kocham go, ale jestem z Nim narazie 6 miesięcy, chociaż dla niektórych może się to wydawać 'niczym', ale jednak dla Nas to super okres!!) Co do tematu, to każdy powinien mieć własne zdanie.. Ale może poprostu Twój chłopak nie lubi się kłócić i widać, że bardzo Cię kocha, martwiąc się tak tym, że go zostawisz Heh. Tak jakbym czytała o sobie. Ja zerwałam ze swoim. Teraz bardzo tego żałuję, bo żaden inny facet mi nie odpowiada tak jak on i nic przy innych nie czuję. Potrzebowałam się oderwać od niego żeby uświadomić sobie, że nie umiem bez niego żyć i że moje serce należy tylko do niego, ale jeszcze daje sobie czas, bo boję się, że wydziwiam z samotności, tylko że coraz częściej poduszka pochłania moje łzy. :/ Musisz się dobrze zastanowić. To nie jest łatwa decyzja. Ja myślałam nad tym pół roku. Powodzenia kurcze rozumiem Cię, miałam kiedyś cudownego chłopaka, zakochanego we mnie po uszy. Też mam silny charakter i zawsze było po mojemu, czego chciałam- on robił... Z czasem jego brak stanowczości zaczął mi przeszkadzać, to był pierwszy powazny związek, a ja pomimo młodego wieku czułam, że chciałabym mężczyzny, a nie chłopca, którego mogę przestawiać jak chcę. Biłam się z myślami, aż w końcu też nadszedł dzień, że już płacząc zaczęłam się zastanawiać czy go kocham. Wszystko było już stracone. Z męzem często się sprzeczamy, ale jest między nami energia, chemia której tam zabrakło, ale mimo wszystko żal mi tamtego związku, bo uważam, że nikt mnie nigdy tak nie kochał jak on. Ale miłością jednej osoby nie obdzieli się dwóch. Jeżeli masz jakiekolwiek wątpliwości to znak, że coś jest nie tak i albo potrzeba rozmowy i wspólnego naprawienia albo pożegnać się, bo na dłuższą metę to nie ma sensu. Nie marnuj czasu ani sobie ani jemu. Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-12-10 00:46 przez Ms_Seniorita. Cytatmaxfactor ktoś kiedyś powiedział "W chwili, kiedy zaczynasz zastanawiać się, czy kogoś kochasz, przestałeś go już kochać na zawsze." pomysl haha, miałam przytoczyć dokładnie ten sam cytat swoją drogą prawdziwy Powiedz mu jasno że Ty potrzebujesz FACETA w związku, a nie takich ciepłych kluch Cytatmaxfactor"W chwili, kiedy zaczynasz zastanawiać się, czy kogoś kochasz, przestałeś go już kochać na zawsze." ) dokładnie tą myśl miałam w głowie, gdy zobaczyłam temat wątku. jeśli się zastanawiasz to nie ma co ciągnąć tematu Cytat123_ania_123Cytatmaxfactor ktoś kiedyś powiedział "W chwili, kiedy zaczynasz zastanawiać się, czy kogoś kochasz, przestałeś go już kochać na zawsze." pomysl haha, miałam przytoczyć dokładnie ten sam cytat swoją drogą prawdziwy A ja sie z tym nie zgadzam. Czesto mamy moment w zyciu, ze nie jestesmy pewni tej drugiej osoby, zastanawiamy sie, czy ja kochamy, a tak wlasciwie to czy to co czujemy jest rzeczywiscie miloscia taka na zawsze. Takie glupie cytaty pozbawiaja ludzi nadziei, sprawiaja, ze czlowiek mysli " o jej, czyli wszystko stracone". Wlasnie przez te slowa, ktore kiedys uslyszalam od kolezanki zaczelam duzo sie zastanawiac, pojawil sie w zwiazku kryzys i rozstalismy sie. z mojej winy, bo nie bylam pewna. W takiej sytuacji nie mozna nikomu jasno powiedziec-zostaw go. Kazdy jest inny, kazdy zwiazek jest inny. Na szczescie my do siebie wrocilismy, wiem ze Moj kocha mnie nad zycie, pokazuje mi to kazdego dnia od 4 lat. Dla mnie on jest wszystkim, calym zyciem i chyba do konca zycia bede zalowala tego ze przez swoje glupie dylematy i ,,zyczliwe" rady innych zrobilam tak a nie inaczej, ze pozwolilam mu cierpiec. A co jest najlepsze?? Sama cierpialam strasznie, wcale to rozstanie nie pomoglo mi-wrecz przeciwnie, zadreczalam sie. Jezeli sie kogos kocha i nie ma sie konkretnych powodow do rozstania- nie warto tego robic. A według mnie, jeżeli po 3 latach już zastanawiasz się czy go kochasz, to tak naprawdę albo przestałaś już dawno, albo właśnie przestajesz. Jeśli chcesz ratować ten związek, to porozmawiaj z nim, że chcesz,a by on też miał swoje zdanie. Zapytaj, dlaczego tak zgadza się z Tobą. Powiedz, że nawet kłótnia z związku to nic złego. Często przynosi ulgę i oczyszczenie. No a jeśli kiedy tylko rozpoczynasz rozmowę na ten temat, on zaczyna dramatyzować, to stanowczo powiedz: nie zostawię Cię, nie chcę tego. Chcę porozmawiać. (oczywiście, jeśli naprawdę chcesz z nim być). W przeciwnym wypadku, stanowczo i krótko utnij ten związek/ znajomość. Poboli i przestanie. dobrze dziewczyny tutaj piszą. nie kochasz go już od momentu, od kiedy zaczęłaś się nad tym zastanawiać. Cytatmaxfactor ktoś kiedyś powiedział "W chwili, kiedy zaczynasz zastanawiać się, czy kogoś kochasz, przestałeś go już kochać na zawsze." pomysl dokładnie. miałam iddentyczna sytuację... nie jestesmy już razem mimo że on poradził sobie w zyciu lepiej niz ja. nie ma co sie zmuszac na sile do "pokochania kogos"bo to nigdy nie wychodzi na dobre.. Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.
czy ja go kocham test